Niedziela, 6 września 2026
Imieniny: Beata, Eugeniusz, Zachariasz
Polityka Krajowa 19.08.2026 Wideo

Rewolucja w podatkach od 2027 r. Kto zyska, a kto zapłaci więcej?

Rząd ogłosił szczegóły reformy podatkowej, która od 2027 roku ma przynieść ulgę klasie średniej. Podniesienie progu podatkowego i nowa stawka pośrednia to główne zmiany.
Wideo Rewolucja w podatkach od 2027 r. Kto zyska, a kto zapłaci więcej?

Trzy progi zamiast dwóch - nowa skala podatkowa od 2027 roku

Rada Ministrów przyjęła projekt zakładający gruntowną przebudowę skali podatkowej PIT, która zacznie obowiązywać od 2027 r. Zamiast dotychczasowych dwóch progów podatkowych, podatnicy będą mieli do czynienia z trzema. Pierwszy próg zostanie podniesiony z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki 12%. To oznacza, że osoby zarabiające do tej kwoty rocznie zapłacą niższy podatek niż obecnie, a część z nich w ogóle nie odczuje zmiany na niekorzyść.

Nowością jest wprowadzenie pośredniej stawki 24% dla dochodów mieszczących się w przedziale od 130 tys. zł do 150 tys. zł. Dopiero dochody powyżej 150 tys. zł będą opodatkowane najwyższą stawką 32%. Zmiana ta ma kluczowe znaczenie dla osób, które obecnie przy przekroczeniu pierwszego progu natychmiast płacą wyższą stawkę od całego dochodu - teraz system będzie bardziej progresywny i sprawiedliwy.

Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy.

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Według wyliczeń Ministerstwa Finansów, na reformie skorzysta około 3,5 mln podatników. Roczna oszczędność dla tych, którzy zyskają najwięcej, może sięgnąć nawet 3,6 tys. zł. To realne pieniądze, które pozostaną w domowych budżetach.

Klasa średnia w centrum uwagi - dlaczego zmiany są potrzebne?

Polska gospodarka notuje obecnie najszybszy wzrost wśród dużych państw Unii Europejskiej. Jak podkreślają autorzy reformy, od początku funkcjonowania obecnej koalicji rządowej wynagrodzenia wzrosły o ponad 30%. To efekt dynamicznego rozwoju gospodarczego, ale jednocześnie powód, dla którego dotychczasowa skala podatkowa stała się nieadekwatna - coraz więcej osób wchodzi w wyższe progi podatkowe, płacąc proporcjonalnie więcej.

Minister Finansów i Gospodarki Andrzej Domański zwraca uwagę, że reforma jest odpowiedzią na potrzeby rosnącej klasy średniej, czyli osób, które często zarabiają powyżej przeciętnej, ale nie są zamożne. To właśnie ta grupa - pielęgniarki, urzędnicy, nauczyciele, pracownicy średniego szczebla - najbardziej odczuwa ciężar obecnych obciążeń. Wprowadzenie nowych progów sprawi, że odsetek podatników płacących stawkę 32% spadnie do 7,2%, podczas gdy bez zmian sięgnąłby 14%. To oznacza, że co drugi podatnik, który dziś płaci najwyższą stawkę, po reformie znajdzie się w niższym progu.

3,5 mln podatników skorzysta na tej zmianie w przyszłym roku. Roczny zysk z tej reformy może wynieść do 3600 złotych, które zostaną w portfelach Polaków.

Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki

Co istotne, reforma ma być neutralna dla budżetu państwa. To pierwsza od lat zmiana w systemie podatkowym, która nie zwiększy deficytu ani nie wymaga cięć w innych obszarach. Koszty obniżenia obciążeń dla klasy średniej zostaną pokryte przez podwyżki podatków dla największych firm i najlepiej zarabiających.

Większe podatki dla gigantów - kto zapłaci za reformę?

Projekt zakłada podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla przedsiębiorstw, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro, czyli około 200 mln zł. Podwyżka obejmie również podatkowe grupy kapitałowe. To oznacza, że największe koncerny działające w Polsce będą musiały odprowadzić więcej do budżetu, co w zamierzeniu rządu ma zrównoważyć straty wynikające z niższych wpływów z PIT.

Dodatkowo, o jeden punkt procentowy wzrośnie danina solidarnościowa - z 4% do 5% - która dotyczy osób osiągających dochody powyżej 1 mln zł rocznie. Zmiany dotkną także przedsiębiorców rozliczających się ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych. Limit przychodów uprawniających do tej formy opodatkowania zostanie obniżony do równowartości 250 tys. euro, co ma ukrócić praktyki, w których osoby o podobnych dochodach płacą skrajnie różne podatki w zależności od formy rozliczenia.

Chcemy przywrócić próg do równowartości 250 tys. euro. Często osoby, które mają bardzo podobne dochody, płacą zupełnie różne podatki, w zależności od wybranej formy rozliczenia. System musi być bardziej sprawiedliwy.

Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki

Premier Tusk, odnosząc się do możliwego weta prezydenckiego, zaznaczył, że logika ochrony wielkich firm stoi w sprzeczności z interesem zwykłych pracowników. Zaapelował o poparcie reformy, podkreślając, że czeka na nią wiele osób, dla których niższe podatki oznaczają realną poprawę codziennego życia.

Co zmiany oznaczają dla mieszkańców Kraśnika i regionu?

Dla mieszkańców Kraśnika i okolic reforma podatkowa to przede wszystkim realny wzrost dochodów do dyspozycji. W mieście, gdzie przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw jest niższe od średniej krajowej, ale systematycznie rośnie, nowy próg 130 tys. zł sprawi, że część pracowników lokalnych zakładów przemysłowych - m.in. fabryki mebli, zakładów metalowych czy firm z branży budowlanej - uniknie płacenia wyższej stawki podatkowej.

Szczególnie istotne jest to dla pracowników sektora publicznego, takich jak nauczyciele, pielęgniarki czy urzędnicy, którzy w ostatnich latach otrzymywali podwyżki, ale przez to wpadali w wyższe progi podatkowe. W Kraśniku, gdzie dużym pracodawcą jest szpital powiatowy oraz placówki oświatowe, z reformy skorzysta nawet kilkaset osób. Dla lokalnej gospodarki oznacza to większe wpływy z podatków lokalnych, ponieważ wyższe dochody mieszkańców przekładają się na większą konsumpcję i rozwój usług.

Zmiany w CIT i ryczałcie dotkną natomiast większe firmy działające w regionie, które mogą przerzucić część kosztów na ceny. Jednak zdaniem ekonomistów, skala podwyżek nie powinna znacząco wpłynąć na rynek pracy w powiecie kraśnickim. Warto też pamiętać, że obniżenie daniny solidarnościowej do 5% dotyczy tylko osób o dochodach powyżej 1 mln zł, których w regionie jest znikoma liczba.

Reforma bez obciążania budżetu - czy to się uda?

Rząd podkreśla, że proponowane zmiany są neutralne dla finansów publicznych. Dochody z wyższego CIT i daniny solidarnościowej mają zrekompensować wpływy utracone w wyniku obniżki PIT. To istotna deklaracja, zwłaszcza w kontekście rosnących wydatków na obronność i inne priorytety państwa.

Minister Domański zaznaczył, że reforma jest efektem wspólnych ustaleń z premierem Tuskiem i ma na celu „ulżyć i pomóc rosnącej klasie średniej”. Wprowadzenie nowych parametrów skali podatkowej od 2027 r. daje podatnikom i przedsiębiorcom czas na dostosowanie się do nowych zasad.

Jeśli projekt przejdzie pełną ścieżkę legislacyjną, 2027 r. stanie się przełomowym momentem dla polskiego systemu podatkowego. Pytanie, czy prezydent zawetuje ustawę, pozostaje otwarte - ale rząd liczy na presję społeczną i poparcie milionów podatników.

Poniżej przedstawiamy najważniejsze fakty dotyczące reformy:

  • 3,5 mln podatników skorzysta na nowej skali podatkowej
  • 130 tys. zł - pierwszy próg podatkowy (stawka 12%)
  • 24% - nowa stawka pośrednia dla dochodów 130–150 tys. zł
  • 32% - najwyższa stawka dla dochodów powyżej 150 tys. zł
  • Oszczędność do 3,6 tys. zł rocznie dla najlepiej zarabiających w klasie średniej
  • CIT wzrośnie z 19% do 22% dla firm o przychodach powyżej 50 mln euro
  • Danina solidarnościowa wzrośnie do 5% dla dochodów powyżej 1 mln zł
  • Limit ryczałtu obniżony do 250 tys. euro